Pecunia omnia vincit czyli do not touch!

Cytujemy za komunikatem Biura Prasowego Europarlamentu, po sesji plenarnej w dniu 9 października 2013 r. :
“Propozycja, aby pozwolić urzędowemu weterynarzowi w rzeźni na decyzję, że wieprzowina jest zdatna do spożycia po prostej kontroli wizualnej, bez systematycznej kontroli dotykowej oraz nacięć, została przyjęta, po odrzuceniu przez posłów veta zgłoszonego przez parlamentarną komisję ds. bezpieczeństwa żywności, podczas głosowania w środę
Zgodnie z przyjętą propozycją, weterynarz stosowałby inne środki kontroli mięsa, takie jak kontrola dotykowa czy nacięcia, w przypadku, gdy informacje o pochodzeniu mięsa, poprzednie inspekcje lub wygląd mięsa budziłyby jego zastrzeżenia, dotyczące zagrożeń sanitarnych, zdrowia lub dobrostanu zwierzęcia.
Posłowie z komisji ds. bezpieczeństwa żywności, których rekomendację Parlament odrzucił 368 głosami, do 268, przy 13 wstrzymujących się, podkreślili, po raz kolejny rolę, jaką odgrywają weterynarze urzędowi.
Dotyczy druku  20131004IPR21518″
Zmiana wejdzie w życie w 2014 roku. Należy pogratulować umiejętnego lobbingu Zarządowi FVE. Przedstawiciele Samorządu Lekarzy Weterynarii Polski na ostatnim GA FVE uprzedzali o planowanych zmianach w powyższym zakresie, jednakże po opublikowaniu stanowiska Zarządu FVE z dnia 2 października 2013 r. w powyższej sprawie, które było sprzeczne z głosami większości, Parlamentarzyści widocznie przestali mieć jakiekolwiek opory w stanowieniu tak kontrowersyjnych przepisów.
Reasumując, Zarząd FVE pokłada naiwną wiarę w to , iż nieweryfikowalna FCI (informacja o łańcuchu żywnościowym) zastąpi rzetelne badanie poubojowe mięsa świń. Słowem, wystarczy patrzeć. Czy zasadnym wobec powyższego jest płacić składki na organizację, która w ten sposób reprezentuje nasze interesy, a w szczególności nie dostrzega oczywistych zagrożeń dla bezpieczeństwa zdrowotnego konsumenta?



Komentarze są wyłączone